Warto rozważyć wejście w spór z bankiem, ponieważ wiele umów kredytowych opartych o WIBOR zawiera poważne błędy. W wielu przypadkach zapisy dotyczące oprocentowania są niejasne i trudne do zrozumienia dla zwykłego kredytobiorcy. Często nie wyjaśniono dokładnie, jak działa sam wskaźnik WIBOR i jak wpływa na wysokość rat. Klienci nie zawsze otrzymali pełną informację o ryzyku zmiennych stóp procentowych. Przez to wielu kredytobiorców płaci raty wyższe, niż wynikałoby to z uczciwie skonstruowanej umowy. Spór z bankiem może pomóc wyjaśnić te kwestie i odzyskać część nadpłaconych pieniędzy. Może również doprowadzić do zmiany sposobu naliczania oprocentowania na korzystniejszy dla klienta. W niektórych przypadkach możliwe jest nawet usunięcie WIBOR-u z umowy. Dlatego warto sprawdzić swoją umowę i skonsultować ją z prawnikiem. Dla wielu osób taki krok może przynieść realne korzyści finansowe. Warto jest jednak podkreślić, że każda umowa i sprawa są inne – dlatego też indywidualne podejście jest niezwykle ważne. 

Jakie mogą być korzyści z wejścia w spór z bankiem w zakresie wskaźnika WIBOR?

Do korzyści możemy zaliczyć m.in.:

  • oczywiste korzyści finansowe/ekonomiczne w przypadku wygranej sprawy;
  • uwolnienie się od ciążącego zobowiązania kredytowego;
  • brak stresu związanego z posiadaniem wadliwego instrumentu kredytowego;
  • zwiększenie zdolności kredytowej;
  • dodatkowe argumenty do renegocjacji warunków umowy (w określonych przypadkach);
  • możliwość pomocy sobie oraz bliskim – w przypadku wygranej sprawy z zaufanym pełnomocnikiem procesowym można polecać go dalej, aby poprawić sytuację materialną innych osób, na których nam zależy.

Czy zawsze warto jest wchodzić w spór z bankiem w zakresie wskaźnika WIBOR?

Odpowiedź na tak postawione pytanie nie może być jednoznaczna. W praktyce nie jest tak, że każda umowa kredytowa, w której znajduje się wskaźnik WIBOR, jest tak skonstruowana, że przesądza to o wygranej na rzecz naszego Klienta. Wszystko wymaga dokładnej, wcześniejszej analizy i poznania sprawy od jej samego początku. Warto jest oddać umowę do wstępnej analizy i dopiero w oparciu o treść tejże analizy, podjąć dalsze kroki. Najważniejsza jest świadomość i pełna wiedza na temat ewentualnych korzyści, ryzyk oraz kroków procesowych.

Bank nie ma monopolu na rację i często przegrywa w starciu z konsumentem

Wymaga podkreślenia, że bank nie ma monopolu na rację i wiele sporów kredytowych kończy się korzystnie dla konsumentów. Sądy często uznają, że to właśnie klient został niewłaściwie poinformowany o ryzykach związanych z kredytem. W wielu przypadkach banki stosują niejasne lub zbyt skomplikowane postanowienia w umowach. Konsumenci coraz częściej dochodzą swoich praw i wygrywają sprawy, nawet przeciwko największym instytucjom finansowym. Wyroki sądowe pokazują, że banki również muszą przestrzegać prawa i obowiązku rzetelnego informowania swoich Klientów. W sporach dotyczących oprocentowania lub wskaźników referencyjnych sądy potrafią stwierdzić, że konstrukcja umowy była nieuczciwa. Klienci odzyskują w takich sprawach duże kwoty lub uzyskują bardziej korzystne warunki kredytowania. Przegrane banków pokazują, że ich argumenty nie zawsze są przekonujące. Dlatego kredytobiorca nie powinien bać się dochodzić swoich praw w sądzie. To dowód na to, że konsument ma realną szansę wygrać z bankiem – szczególnie w kontekście ostatnich wyroków, opinii Rzecznika TSUE etc.