Kolejne zarzuty, które wymagają podkreślenia, a które odnoszą się bezpośrednio do sytuacji kredytobiorców. To solidne argumenty w walce z sektorem bankowym, które w dzisiejszej publikacji zostaną opisane na podstawie ciekawego wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 20 listopada 2025 r., sygn. akt: I C 383/24.
Na co zwrócił uwagę skład orzekający?
Z wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze możemy wyciągnąć niezwykle istotne spostrzeżenia:
BRAK CZYTELNOŚCI POSTANOWIEŃ MODYFIKUJĄCYCH UMOWĘ:
- „Odmowa podpisania któregokolwiek z załączników skutkowała by niedojściem do zawarcia umowy. Konsumenci (kredytobiorcy) zatem zmuszeni byli złożyć swoje podpisy pod przedłożonymi dokumentami, inaczej nie otrzymaliby kredytu. Złożenie zaś podpisów pod takimi dokumentami nie oznacza jednocześnie, że kredytodawca zadośćuczynił obowiązkowi informacyjnemu. W ocenie Sądu była to wyłącznie mechaniczna czynność, bez której nie doszło by do zawarcia umowy kredytu.”.
- „Na dzień zawierania umowy warunki oprocentowania, a to w szczególności mechanizmu ustalania stopy bazowej kredytu mieszkaniowego (WIBOR), nie miały dla powodów przejrzystego charakteru. O ile, dopuszczalnym jest zawieranie w umowach takich postanowień, które są zapisami modyfikującymi umowę (w tym odnoszącymi się do zmiennego oprocentowania), to muszą być one transparentne. Winny mieć przymiot „przejrzystego charakteru”. Nie jest bowiem na tyle kluczowe, jakie klauzule modyfikacyjne stosuje przedsiębiorca (czyli jaki wskaźnik zastosuje), ale czy konsument będzie miał możliwość przewidzenia, jak będą one w rzeczywistości stosowane, jak będą się one kształtować. Tego w kwestionowanym przez powodów zobowiązaniu zabrakło. Takie postanowienia umowne w sposób rażący naruszały interesy kredytobiorców, kształtując ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami.”.
- „Bank nie wykonał ciążącego na nim przy zawieraniu umowy obowiązku informacyjnego odnośnie do określonego w umowie sposobu oprocentowania kredytu, w szczególności jednego z jego składników, to jest stopy bazowej kredytu mieszkaniowego jakim był WIBOR. Za wykonanie takiego obowiązku nie można uznać wyłącznie wskazania konsumentom w umowie, że kredyt jest oprocentowany według stopy zmiennej, określenia, że na zmienną stopę procentową składa się stopa bazowa kredytu mieszkaniowego i marża banku, wskazania, że zmiana wysokości oprocentowania będzie następowała co trzy miesiące oraz przedstawienia do podpisania kredytobiorcom szeregu załączników, w tym symulacji wysokości raty kredytu w zależności od wysokości oprocentowania. Informacje takie nie dają w ocenie Sądu konsumentowi możliwości realnej i obiektywnej oceny wysokości jego zobowiązania na etapie wykonywania umowy kredytu. Konsument na podstawie tak przekazanych przez bank informacji nie jest w stanie przewidzieć w długofalowym okresie wysokości swojego zobowiązania, nie tylko w perspektywie wysokości raty, ale również pozostałego do spłaty całego zobowiązania.”.
- „Umowa nie wskazywała, jakim zmianom, w jakich okolicznościach ulegać może stopa bazowa kredytu mieszkaniowego. Kredytodawca w przygotowanej przez siebie umowie nie wskazał kredytobiorcom, kto jest administratorem wskaźnika (…), w jakich okolicznościach wskaźnik ten ulegać może wahaniom, nie podano, że wzrost wskaźnika (…) jest w zasadzie nieograniczony. W ocenie Sądu kontrahent jakim jest bank, winien wyposażyć konsumenta w taką wiedzę, nadto udzielić mu takich instrumentów, aby ten nie posiadając specjalistycznej wiedzy, umiał oszacować swoje zobowiązanie. Warunki takie są wręcz niezbędne przy uwzględnieniu charakteru umowy kredytu
BRAK NALEŻYTEGO PRZEKAZANIA INFORMACJI NIEZBĘDNYCH DLA KONSUMENTA:
- „Bank nie wykonał ciążącego na nim przy zawieraniu umowy obowiązku informacyjnego odnośnie do określonego w umowie sposobu oprocentowania kredytu, w szczególności jednego z jego składników, to jest stopy bazowej kredytu mieszkaniowego jakim był WIBOR. Za wykonanie takiego obowiązku nie można uznać wyłącznie wskazania konsumentom w umowie, że kredyt jest oprocentowany według stopy zmiennej, określenia, że na zmienną stopę procentową składa się stopa bazowa kredytu mieszkaniowego i marża banku, wskazania, że zmiana wysokości oprocentowania będzie następowała co trzy miesiące oraz przedstawienia do podpisania kredytobiorcom szeregu załączników, w tym symulacji wysokości raty kredytu w zależności od wysokości oprocentowania. Informacje takie nie dają w ocenie Sądu konsumentowi możliwości realnej i obiektywnej oceny wysokości jego zobowiązania na etapie wykonywania umowy kredytu. Konsument na podstawie tak przekazanych przez bank informacji nie jest w stanie przewidzieć w długofalowym okresie wysokości swojego zobowiązania, nie tylko w perspektywie wysokości raty, ale również pozostałego do spłaty całego zobowiązania.”.
- „Umowa nie wskazywała, jakim zmianom, w jakich okolicznościach ulegać może stopa bazowa kredytu mieszkaniowego. Kredytodawca w przygotowanej przez siebie umowie nie wskazał kredytobiorcom, kto jest administratorem wskaźnika (…), w jakich okolicznościach wskaźnik ten ulegać może wahaniom, nie podano, że wzrost wskaźnika (…) jest w zasadzie nieograniczony. W ocenie Sądu kontrahent jakim jest bank, winien wyposażyć konsumenta w taką wiedzę, nadto udzielić mu takich instrumentów, aby ten nie posiadając specjalistycznej wiedzy, umiał oszacować swoje zobowiązanie. Warunki takie są wręcz niezbędne przy uwzględnieniu charakteru umowy kredytu hipotecznego jakim jest długotrwałość takiego zobowiązania. Nie można pominąć, że kredyty takie zawierane są z zasady na dziesięciolecia. W przedmiotowym sporze powodowie zawarli umowę kredytu hipotecznego na okres trzydziestu lat.”.

